Czwartek, 21 Czerwca 2018
 

ASSECO GDYNIA

Dziękujemy wszystkim za wspaniały doping!
Zapraszamy na mecze w sezonie 2018/19.
Niedziela, 22 Kwietnia 2018
godzina 17:45
Rosa Radom
Radom, Polska
89:74
 
Poz. Drużyna Pkt. Mecz Zwy. Por.
1. Anwil 56 32 24 8
2. Stal 55 32 23 9
3. Polski Cukier 55 32 23 9
4. Stelmet 53 32 21 11
5. Rosa 52 32 20 12
6. MKS 52 32 20 12
7. King 50 32 18 14
8. Turów 50 32 18 14
9. Start 49 32 17 15
10. Trefl 49 32 17 15
11. Asseco 49 32 17 15
12. Polpharma 47 32 15 17
13. AZS 43 32 11 21
14. GTK Gliwice 42 32 10 22
15. Miasto Szkła 40 32 8 24
16. Legia 37 32 5 27
17. Czarni 24 32 5 27
 

Punkty

1. Logan David 18.8
2. Ewing Daniel 11.6
3. Dylewicz Filip 11.6

Zbiórki

1. Burke Pat 7.7
2. Dylewicz Filip 7.5
3. Burrell Ronald 3.9

Asysty

1. Logan David 3.6
2. Brazelton Tyrone 3.1
3. Ewing Daniel 2.9

Eff

1. Logan David 16.2
2. Dylewicz Filip 16.2
3. Burke Pat 13.9
 
Asseco Gdynia - Facebook
 

Szubi jak wino  

Sobota, 30 Września 2017 22:31 | Andrzej Jasicki
Fot.: Mariusz Mazurczak
Fot.: Mariusz Mazurczak
Starcia Asseco Gdynia z Czarnymi Słupsk zawsze były bardzo zacięte i zawsze powodowały u kibiców dreszczyk emocji. Nie inaczej było również i dzisiaj, kiedy to właśnie z "Czarnymi Panterami" żółto-niebiescy otworzyli na własnym parkiecie nowy sezon 2017 / 2018 Polskiej Ligi Koszykówki. Mecz trzymał w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty, a decydującymi momentami spotkania była druga kwarta oraz dogrywka, które to przesądziły o końcowej wygranej gdynian 81:77.

Strzelanie dla "Beach Boys" rozpoczął "za trzy" nowy nabytek - Jakub Garbacz (8 punktów, 2 zbiórki, 3 asysty, 2 przechwyty). "Pantery" nie dały sobie narzucić warunków stawianych przez gospodarzy i skutecznie odpierały ataki. Pierwsza kwarta był bardzo wyrównana, agresywnie w ataku, ale i w obronie pracowali: najlepiej zbierający Piotr Szczotka (12 punktów, 10 zbiórek, 2 asysty, przechwyt), pełen energii Marcel Ponitka (15 punktów, 9 zbiórek, asysta, przechwyt) oraz kolejny z "nowych", bardzo dzisiaj przydatny w "pomalowanym" - Dariusz Wyka (7 punktów, 9 zbiórek, asysta, 2 przechwyty, 2 bloki). Pod koniec tej odsłowny goście odrobili straty i wyszli na niewielką przewagę 22:20.

Kolejne 10 minut to świetna gra Asseco, w której prym wiódł nie kto inny, jak sam mistrz Krzysztof Szubarga (21 punkty, 2 zbiórki, 7 asyst), któremu jednak dzielnie pomagali Ponitka i Szczotka, a swoje punkty dołożyli również: Przemysław Żołnierewicz (10 punktów, 2 zbiórki, 2 asysty), Mikołaj Witliński (6 punktów, 6 zbiórek, blok) oraz młody Bartosz Jankowski (2 punkty, 2 asysty, przechwyt). Gdynianie wypracowali dużą przewagę i przed zejściem na przerwę wygrywali 40:33.

Po krótkim odpoczynku powoli z niemocy zaczęli wychodzić goście ze Słupska. Przeorganizowali grę i odzyskali skuteczność, co zaowocowało wygranymi kolejnymi odsłonami odpowiednio: 18:14 oraz 15:12 i spowodowało nerwowość w końcówce regulaminowego czasu gry. Na 18 sekund do końca spotkania Ponitka celnym rzutem za dwa punkty wyprowadził Asseco na prowadzenie, jednak Czarni wyrównali i pomimo dwóch prób zmiany rezultatu przez Szczotkę i Żółnierewicza dogrywka stała się faktem.

Doliczone pięć minut to kolejny "czas Szubiego", który popisał się dwoma "trójkami", ale równie udanie i również "za trzy" wsparli go: najpierw Żołnierewicz, a później (nieco niespodziewanie) Wyka. Kropkę nad i celnym osobistym postawił "Żołnierz" i Asseco pokonało w Gdynia Arena Czarnych Słupsk 81:77.

Dobry mecz, dużo walki, dużo energii, dobre "debiuty" i ciekawe pomysły taktyczne trenera Przemysława Frasunkiewicza. Pierwszy krok za nami, teraz w sobotę 7 października o godzinie 18:00 Warszawa, Torwar i Legia.

Asseco Gdynia - Czarni Słupsk 81:77 (20:22, 20:11, 14:18, 12:15, 15:11)

Asseco Gdynia: Szubarga 21, Ponitka 15, Szczotka 12, Żołnierewicz 10, Garbacz 8, Wyka 7, Witliński 6, Jankowski 2, Kamiński 0, Put 0, Kołodziej, Konopatzki

Czarni Słupsk: Watts 26, Artis 19, Wall 10, Cesnauskis 8, Aiken 7, Bonarek 6, Blaus 1, Seweryn 0, Stelmach 0, Ludwiczuk, Powideł, Urban
 
© 2008-2018 23 STUDIO. Wszelkie prawa zastrzeżone.