Sobota, 21 Lipca 2018
 
Wtorek, 02 Października 2018
godzina 20:00
Lokomotiv-Kuban Krasnodar
Gdynia, Polska
Niedziela, 22 Kwietnia 2018
godzina 17:45
Rosa Radom
Radom, Polska
89:74
 
Poz. Drużyna Pkt. Mecz Zwy. Por.
1. Anwil 56 32 24 8
2. Stal 55 32 23 9
3. Polski Cukier 55 32 23 9
4. Stelmet 53 32 21 11
5. Rosa 52 32 20 12
6. MKS 52 32 20 12
7. King 50 32 18 14
8. Turów 50 32 18 14
9. Start 49 32 17 15
10. Trefl 49 32 17 15
11. Asseco 49 32 17 15
12. Polpharma 47 32 15 17
13. AZS 43 32 11 21
14. GTK Gliwice 42 32 10 22
15. Miasto Szkła 40 32 8 24
16. Legia 37 32 5 27
17. Czarni 24 32 5 27
 

Punkty

1. Logan David 18.8
2. Ewing Daniel 11.6
3. Dylewicz Filip 11.6

Zbiórki

1. Burke Pat 7.7
2. Dylewicz Filip 7.5
3. Burrell Ronald 3.9

Asysty

1. Logan David 3.6
2. Brazelton Tyrone 3.1
3. Ewing Daniel 2.9

Eff

1. Logan David 16.2
2. Dylewicz Filip 16.2
3. Burke Pat 13.9
 
Asseco Gdynia - Facebook
 

Igraszki losu  

Sobota, 06 Stycznia 2018 21:53 | Andrzej Jasicki
Fot.: Mariusz Mazurczak
Fot.: Mariusz Mazurczak
Trwający właśnie sezon PLK to swoisty rollercoaster uśmiechów losu dla Asseco Gdynia. Najpierw seria minimalnie przegranych w ostatnich sekundach spotkań, a teraz kolejna wygrana o włos (83:82), w dodatku po bardzo dobrym spotkaniu i z mocną Rosą Radom. Gdynianie słabo weszli w mecz, ale nie poddali się, rozegrali dwie znakomite kwarty i przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Od pierwszego gwizdka goście rozpoczęli kanonadę na kosz Asseco. Żółto-niebiescy cofnęli się nieco pod jej naporem i pierwsze punkty zdobyli dopiero w 4 minucie meczu. Wynik dla gospodarzy otworzył niezawodny kapitan "Beach Boys" Piotr Szczotka (12 punktów, 5 zbiórek, asysta, przechwyt), jednak pomimo jego ciężkiej pracy w obronie i wsparcia od notującego również znakomity występ Mikołaja Witlińskiego (23 punkty, 7 zbiórek, 2 asysty) gospodarze nie mogli wyrwać się spod przewagi radomian. Pierwszą kwartę Rosa wygrała zdecydowanie 26:8.

Kolejna odsłona to twarda walka gdynian o odwrócenie losów meczu. Celnie trafiał najlepszy dziś w szeregach żółto-niebieskich Jakub Garbacz (23 punkty, 9 zbiórek) oraz dzielnie walczący "w pomalowanym" Dariusz Wyka (9 punktów, 6 zbiórek, przechwyt, blok), jednak mimo ich wysiłków goście umiejętnie kontrolowali grę i nie pozwalali żółto-niebieskim na szybsze odrabianie strat. Sytuacja zmieniła się w 14 minucie, kiedy to dwa razy pod rząd celnie przymierzył Witliński. Poprawił go również "serią" Garbacz. Celnie "zza łuku" huknął Szczotka, a osobisty dołożył Marcel Ponitka (4 punkty, zbiórka). Kropkę nad i postawił kolejny raz trafiający "trójkę" Garbacz i Asseco wygrało drugie 10 minut - 27:16. Gdynianie odrobili dużą część strat i do połowy spotkania przegrywali tylko 35:42.

Po przerwie "Beach Boys" kontynuowali skuteczne powiększanie dorobku punktowego. Do walki włączył się Przemysław Żołnierewicz (10 punktów, 5 zbiórek, 7 asyst, blok), a mniej dziś rzucający Krzysztof Szubarga (2 punkty, 2 zbiórki, 9 asyst, przechwyt) bardzo efektywnie organizował grę całego zespołu. Gdynianie twardo bronili i grali bardzo ofensywnie. W 23 minucie Szczotka doprowadził do remisu 42:42, a chwilę później Garbacz wyprowadził Asseco na prowadzenie 49:47. Od tego momentu z gości "zeszła para" i to żółto-niebiescy zaczęli przeważać na parkiecie. Gospodarze bardzo rozważnie konstruowali akcje, ochoczo dzielili się piłką i skrupulatnie szukali otwartych pozycji. Na minutę do końca spotkania Rosa zaatakowała ostatkiem sił i zdołała wyrównać 77:77. W końcówce przyjezdni grali "na faul", jednak gdynianie nieźle wykonywali wolne i utrzymywali dobry dla siebie rezultat. Radomianie mieli jeszcze szansę na zmianę rezultatu w ostatniej akcji, nie wykorzystali jej i Asseco Gdynia pokonało w Gdynia Arena Rosę Radom 83:82.

Kolejne emocjonujące starcie, w którym kluczowe dla żółto-niebieskich była zespołowość (19 do 10 w asystach), dobra gra na tablicach i skuteczność "zza łuku" - 38%. Bardzo cieszy świetna forma Garbacza i Witlińskiego oraz niezła postawa w obronie młodego Bartosza Jankowskiego (zbiórka). Do poprawki ograniczenie strat (12 do 8) i skuteczność na "linii osobistych" (62% do 83 %).

Idziemy na mistrza? Może jeszcze nie w tym sezonie, ale awans do playoff wydaje się coraz bardziej realny. Dziękując wszystkim Państwu za wspaniały doping i życząc dobrej niedzieli, już teraz zapraszam na środę 10 stycznia do pobliskiego Słupska, gdzie na żółto-niebieskich czekać będą Czarni Słupsk.

Asseco Gdynia - Rosa Radom 83:82 (8:26, 27:16, 30:19, 18:21)

Asseco Gdynia: Garbacz 23, Witliński 23, Szczotka 12, Żołnierewicz 10, Wyka 9, Ponitka 4, Szubarga 2, Jankowski 0, Put 0, Kamiński, Kołodziej, Leszczyński

Rosa Radom: Punter 22, Harrow 17, Zajcew 12, Auda 11, Sokołowski 8, Szymkiewicz 7, Piechowicz 3, Szymański 2, Zegzuła 0, Trojan, Witka
 
© 2008-2018 23 STUDIO. Wszelkie prawa zastrzeżone.