Środa, 21 Lutego 2018
 
Niedziela, 04 Marca 2018
godzina 18:00
GTK Gliwice
Gliwice, Polska
 
Czwartek, 15 Lutego 2018
godzina 20:30
Anwil Włocławek
Warszawa, Arena Ursynów
87:73
 
Poz. Drużyna Pkt. Mecz Zwy. Por.
1. Anwil 41 22 19 3
2. Polski Cukier 38 22 16 6
3. Stelmet 36 21 15 6
4. MKS 36 22 14 8
5. Stal 34 21 13 8
6. Start 32 20 12 8
7. Turów 36 23 13 10
8. Polpharma 34 22 12 10
9. King 34 22 12 10
10. Rosa 32 21 11 10
11. Asseco 32 21 11 10
12. Trefl 31 21 10 11
13. Miasto Szkła 30 22 8 14
14. GTK Gliwice 30 22 8 14
15. AZS 30 22 8 14
16. Legia 24 22 2 20
17. Czarni 24 32 5 27
 

Punkty

1. Logan David 18.8
2. Ewing Daniel 11.6
3. Dylewicz Filip 11.6

Zbiórki

1. Burke Pat 7.7
2. Dylewicz Filip 7.5
3. Burrell Ronald 3.9

Asysty

1. Logan David 3.6
2. Brazelton Tyrone 3.1
3. Ewing Daniel 2.9

Eff

1. Logan David 16.2
2. Dylewicz Filip 16.2
3. Burke Pat 13.9
 
Asseco Gdynia - Facebook
 

My jak nie my  

Poniedziałek, 12 Lutego 2018 22:56 | Andrzej Jasicki
Fot.: Mariusz Mazurczak
Fot.: Mariusz Mazurczak
Żółto-niebiescy podejmowali dziś w Gdynia Arena piątą siłę EBL BM Slam Stal Ostrów Wlkp. i choć goście zaliczyli przeciętne zawody, a gospodarze prowadzili momentami ponad 10 punktami, to nie udało im się pokonać przyjezdnych i przegrali w doliczonym czasie gry 78:79.

Gdynianie otworzyli wynik meczu celną trójką Dariusza Wyki (5 punktów, 9 zbiórek, asysta, 2 bloki), potem "przymierzył" kolejny raz bardzo aktywny Marcel Ponitka (15 punktów, 5 zbiórek, 5 asyst, 2 przechwyty) i po celnych wolnych Przemysława Żołnierewicza (10 punktów, 7 zbiórek, 3 asysty) w 4 minucie było 7:6 dla Asseco. Ostrowianie nie mieli zamiaru składać broni i pomimo naporu gospodarzy pierwsze 10 minut zakończyli remisem 17:17.

"Beach Boys" wydawali się w pierwszej odsłonie nieco spowolnieni, jakby bez siły i taki stan rzeczy trwał również w kolejnej części spotkania. Żółto-niebiescy nie potrafili znaleźć odpowiedzi na poczynania ofensywne gości, zdobyli ledwie 7 punktów, a sami stracili ich aż 16.

Po zejściu na przerwę i powrocie na parkiet sytuacja zmieniła się całkowicie. Asseco odbudowało się i rozpoczęło odrabianie strat. Sygnał do ataku dał Filip Put (8 punktów, 2 zbiórki, 2 asysty), którego wsparli: pierwszy strzelec gdynian Krzysztof Szubarga (16 punktów, 9 zbiórek, asysta) oraz walczący pod tablicami Mikołaj Witliński (8 punktów, 6 zbiórek, 2 przechwyty, blok). Dobra postawa gospodarzy pozwoliła im na wygranie trzeciej kwarty 30:18 i ustalenie wyniku po 30 minutach na 54:51.

W ostatniej odsłonie rozpędzeni gospodarze kontynuowali powiększanie przewagi, która w na cztery minuty do końca po celnych wolnych Witlińskiego wynosiła aż 11 punktów. Wtedy jednak w żółto-niebieskich coś pękło. Mimo bezpiecznej przewagi całkowicie oddali inicjatywę ostrowianom, a ci z zimna krwią wykorzystali ją doprowadzając do dogrywki.

W doliczonym czasie gry punktowali Szubarga i Garbacz, ale goście byli o "oczko" lepsi i wygrali całe spotkanie 79:78.

Kolejny raz mecz o dwóch obliczach - słabej pierwszej połowie i zdecydowanie lepszej drugiej. Czego zabrakło? Wydaje się, że zespołowości (tylko 13 asyst przy 20 gości), energii i determinacji, czego konsekwencją była słaba skuteczność - 36% za dwa punkty.

Teraz czeka nas długa przerwa aż do 4 marca i wyjazdowego spotkania z GTK Gliwice, ale w międzyczasie już w czwartek 15 lutego o godzinie 20:30 ćwierćfinał Pucharu Polski i mega mocny rywal - Anwil Włocławek.

Asseco Gdynia - BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 78:79 (17:17, 7:16, 30:18, 17:20, 7:8)

Asseco Gdynia: Garbacz 16, Szubarga 16, Ponitka 15, Żołnierewicz 10, Put 8, Witliński 8, Wyka 5, Jankowski 0, Szczotka 0, Kamiński, Leszczyński, Pietras

BM Slam Stal Ostrów Wlkp.: Johnson 18, Škifić 18, Łapeta 11, Ochońko 8, Chyliński 7, Kostrzewski 6, Kulka 4, Łukasiak 4, Majewski 3, Kierlewicz 0, Surmacz 0, Carter
 
© 2008-2018 23 STUDIO. Wszelkie prawa zastrzeżone.