Piątek, 17 Sierpnia 2018
 
Sobota, 15 Września 2018
godzina 18:00
Barça Lassa
Gdynia, Polska
Asseco Prokom - bilety
 
Niedziela, 22 Kwietnia 2018
godzina 17:45
Rosa Radom
Radom, Polska
89:74
 
Poz. Drużyna Pkt. Mecz Zwy. Por.
1. Anwil 56 32 24 8
2. Stal 55 32 23 9
3. Polski Cukier 55 32 23 9
4. Stelmet 53 32 21 11
5. Rosa 52 32 20 12
6. MKS 52 32 20 12
7. King 50 32 18 14
8. Turów 50 32 18 14
9. Start 49 32 17 15
10. Trefl 49 32 17 15
11. Asseco 49 32 17 15
12. Polpharma 47 32 15 17
13. AZS 43 32 11 21
14. GTK Gliwice 42 32 10 22
15. Miasto Szkła 40 32 8 24
16. Legia 37 32 5 27
17. Czarni 24 32 5 27
 

Punkty

1. Szubarga Krzysztof 14.1
2. Żołnierewicz Przemysław 12.4
3. Garbacz Jakub 12.1

Zbiórki

1. Wyka Dariusz 5.7
2. Żołnierewicz Przemysław 5.2
3. Ponitka Marcel 5.0

Asysty

1. Szubarga Krzysztof 5.7
2. Ponitka Marcel 3.5
3. Żołnierewicz Przemysław 2.8

Eval

1. Szubarga Krzysztof 15.1
2. Wyka Dariusz 12.3
3. Żołnierewicz Przemysław 12.1

Punkty

1. Logan David 18.8
2. Ewing Daniel 11.6
3. Dylewicz Filip 11.6

Zbiórki

1. Burke Pat 7.7
2. Dylewicz Filip 7.5
3. Burrell Ronald 3.9

Asysty

1. Logan David 3.6
2. Brazelton Tyrone 3.1
3. Ewing Daniel 2.9

Eff

1. Logan David 16.2
2. Dylewicz Filip 16.2
3. Burke Pat 13.9
 
Asseco Gdynia - Facebook
 

Dużo i mało

Niedziela, 22 Kwietnia 2018 21:04 | Andrzej Jasicki
Fot.: Tomasz Fijałkowski
Fot.: Tomasz Fijałkowski
Asseco Gdynia zakończyło dziś swoją rywalizację w rozgrywkach EBL w sezonie 2017/2018. Gdynianie nie podołali mocnej Rosie Radom i wyraźnie przegrali na wyjeździe 74:89. Żółto-niebiescy nie awansowali do fazy playoff i zdecydowanie nie jest to powód do radości, jednak wydaje się, że nie powinno to przesłaniać pozytywów wypływających z całego sezonu. Klub zbudował całkowicie polski skład w dużej mierze oparty o młodych i bardzo młodych graczy, który z powodzeniem rywalizował z najlepszymi ekipami w kraju, psując wiele krwi zdecydowanie bogatszym i mocniejszym rywalom. Zapewne taka formuła wymaga dopracowania, a może i pewnych korekt, ale efekt napawa optymizmem.

Wracając do dzisiejszego spotkania wiadomo było, że Rosa to zespół silny, doświadczony i "z charakterem", oraz że postawią bardzo trudne warunki. Zgodnie z przewidywaniami, gospodarze "przycisnęli" już od pierwszego gwizdka. Dla Asseco punktowali: najlepszy w pierwszej połowie Jakub Garbacz (13 punktów, 2 zbiórki, blok) oraz skutecznie wspierający go Przemysław Żołnierewicz (9 punktów, 6 zbiórek, 3 asysty), jednak po punktach kapitana zespołu Piotra Szczotki (4 punkty, 3 zbiórki, 2 asysty) w 6 minucie ciągle "na zegarze" widniała przewaga radomian (15:8). Od tego momentu oba zespoły mocno straciły wigor. Dla gdynian trafiali: strzelec wieczoru Mikołaj Witliński (22 punkty, 4 zbiórki, blok) oraz z osobistych Marcel Ponitka (6 punktów, 5 zbiórek, 2 asysty) i to było by na tyle. Pierwsze 10 minut gospodarze zakończyli wynikiem 18:12.

Po ponownym wyjściu na parkiet "Beach Boys" złapali wiatr w żagle i powoli zaczęli odrabiać straty. W ataku szalał Witliński z Garbaczem, a raz po raz trafiali Szczotka i Żołnierewicz. Pierwszą połowę dwoma celnymi "trójkami" zamknął przebudzony Dariusz Wyka (9 punktów, 8 zbiórek, 2 bloki), co pozwoliło Asseco wyjść na niewielkie prowadzenie (37:39).

Trzecia kwarta to ciągłe zmiany prowadzenia i nieustająca walka o uzyskanie przewagi. Znów w ataku bardzo aktywny był Witliński, a do zdobywania punktów włączył się, dotychczas głównie asystujący, Krzysztof Szubarga (11 punktów, 5 zbiórek, 8 asyst). Gdynianie próbowali utrzymać korzystny dla siebie rezultat, ale pomimo celny osobistych Ponitki, na 40 sekund do końca, przed rozpoczęciem ostatniej odsłony przegrywali jednym punktem (55:56).

Finał spotkania to popisowa gra Rosy. Radomianie przyspieszyli i z minuty na minutę zaczęli "odjeżdżać" gościom. Próbę odwrócenia sytuacji podjęli Szubarga (celnie zza łuki) oraz Witliński, ale rozpędzeni gospodarze nie dali się już zatrzymać, wygrywając kwartę (33:19) i całe spotkanie (89:74).

Podsumowując, Rosa była lepsza w każdym aspekcie gry, a głównymi czynnikami naszej porażki było aż 11 strat (przy tylko 4 radomian) i 7 przechwytów gospodarzy (nam nie udało się przejąc żadnej piłki).

Cytując klasyka: "Jutro nie umiera nigdy", a wszystko co dobre jeszcze przed nami. Dziękując zespołowi za pełne emocji mecze, a Państwu za kibicowanie, stałą obecność w Gdynia Arena i na wyjazdach oraz bycie razem na dobre i na złe. Już teraz zapraszam na przyszły sezon, który zapowiada się jeszcze bardziej ekscytująco niż obecny i miejmy nadzieję przyniesie jeszcze więcej radości i niespodzianek. Jesteśmy Asseco! - bo chcemy i warto.

Rosa Radom - Asseco Gdynia 89:74 (18:12, 19:27, 19:16, 33:19)

Rosa Radom: Zajcew 17, Sokołowski 16, English 13, Auda 10, Harrow 9, Fraser 8, Szymkiewicz 6, Zegzuła 5, Szymański 3, Piechowicz 2, Bojanowski 0

Asseco Gdynia: Witliński 22, Garbacz 13, Szubarga 11, Wyka 9, Żołnierewicz 9, Ponitka 6, Szczotka 4, Itrich 0, Jankowski 0, Kamiński 0, Put 0, Leszczyński
 
© 2008-2018 23 STUDIO. Wszelkie prawa zastrzeżone.